styczeń 2017

Obecność Boga poczułam już pierwszego dnia kursu, jednak szczególny moment miał miejsce w sobotę, gdy padły słowa: „Jezus dziękuje Ci, za przyjęcie zaproszenia”. Wiem, że to spotkanie wyda owoce i mocni moją wiarę.

Uczestniczka


 

styczeń 2017

Przed kursem miałem wątpliwości odnośnie Kościoła i Boga, ale przyjechałem tu z bolącym sercem i lękiem. Doświadczyłem Boga już pierwszego dnia, gdy przeczytałem Słowo Boże, abym się nie lękał, bo Bóg jest przy mnie. Wtedy zmiękło mi serce. Dziś, trzeciego dnia kursu moje serce się raduje i już się nie lękam.

Sebastian, 30 lat


 

Drohiczyn, wrzesień 2016

W czasie piątkowej modlitwy doświadczyłem uczucia prawdziwego zakochania w Panu Bogu w Trójcy Jedynym. Doświadczyłem takiego zakochania, jakim obdarza się drugą osobę – bardzo emocjonalnego. Potrzebowałem tego rodzaju czułości, którą mogę porównać ze smakowaniem czekolady rozpływającej się w ustach…

Daniel, 23 lata


Drohiczyn, wrzesień 2016

Na tym kursie doświadczyłam żywego działania Ducha Świętego. Zrozumiałam, na czym polega Jego rola, jak powinnam Go prosić i jak korzystać z Jego darów, dzięki którym nie wstydzę się swojej wiary w Boga i Kościół. Być może odwaga, jaką daje mi Duch Święty, pozwoli mi przekonać niewierzących ludzi wokół, często najbliższych, że Bóg istnieje i kocha człowieka. Poza tym przekonałam się, że zawierzając życie Jezusowi Chrystusowi, o nic nie muszę się martwic, bo On mnie umacnia. Chwała Panu!

Marta, 20 lat


Drohiczyn, wrzesień 2016

Zawsze wiedziałam, że Bóg istnieje, jest dobry, zawsze wybacza i mnie kocha. Okazało się jednak, że – teraz na kursie to zrozumiałam – to było tak naprawdę puste. Taka teoria, która niby wnosi coś w moje życie, ale tak do końca nie jest to prawdziwa. Kurs pokazał nową perspektywę. Pozwolił wejść w głębię, w relację z Bogiem – Tatą. Odnowił wiarę i dał nadzieję…

Joanna, 21 lat


 Drohiczyn, wrzesień 2016

Podczas tego kursu doświadczyłam Boga w poruszanych konferencjach. Czułam Jego obecność, Jego dotyk, który działał kojąco na moje poranione serce. Nabrałam odwagi i mogłam śmiało spojrzeć w przyszłość. Moje obawy i strach odeszły wraz z przyjściem Jezusa Chrystusa.

Emilia, 24 lata



Przyjechałam na ten kurs nastawiona sceptycznie, ale nigdy nie przeżyłam czegoś takiego – prawdy płynącej z serc wyznawców Jezusa Chrystusa. Do tej pory bałam się oddać mojego życia Bogu. Teraz proszę, aby wziął ster mojego życia w swoje ręce.

 Kasia, 37 l.



Przez cały czas czułam obecność Boga, słowa wypowiadane przez prowadzących trafiały bardzo mocno do mnie, do sytuacji z mojego życia. Wiedziałam, że jestem tu po to, aby na pewne sprawy spojrzeć oczami Chrystusa. Wszystko stało się jasne, proste i piękne, bo z Bogiem wszystko jest możliwe.

 Agnieszka, 33 l.



Przełomowym momentem na tym kursie był dla mnie fakt oddania mojego życia Jezusowi. Poczułem przynaglenie, żeby wyjść i oddać Mu całe moje życie w 100%. Nie wiem, czy dam radę wytrwać, ale wiem, że Miłość Jezusa przynagla mnie, aby czynić Go Królem mojego życia. Moc w słabości się doskonali.

Piotr, 39 l.



Dość długo nie byłam u spowiedzi. W trakcie jednej z konferencji ogarnął mnie smutek, że jestem tak daleko od Boga. Do tej pory bałam się chodzić do spowiedzi, ale w tym momencie strach mnie opuścił i podeszłam do konfesjonału. Chciało mi się płakać, ale odnalazłam w sobie siłę, aby pojednać się z Panem!

Maja, 33 l.


 

Podczas tego kursu spotkałem Boga, kiedy poruszony był temat Bożej Miłości. W domu rodzinnym nie zaznałem bliskości. Moje wychowanie odbywało się na zasadzie treningu, co wolno, a czego nie można. Stąd zrodziło się we mnie ogromne poczucie winy. Dobry Bóg uzupełnia braki z domu!

Szymon, 32 l.


 

Podczas kursu spojrzałam na moje życiowe doświadczenia  z innej perspektywy. Ogarnął mnie niezwykły spokój. Teraz już wizja przyszłości mnie nie przeraża, bo wiem, że On ma dla mnie cudowny plan, którego nie potrafię sobie wyobrazić. Wiem, ze mogę na Niego liczyć, że wszystko się ułoży. Jestem Mu niezwykle wdzięczna, że wyciągnął mnie z tej otchłani. Zaczynam od dziś na nowo. Proszę Go o siłę do walki, aby nie pozwolił, bym zapomniała to, czego tutaj doświadczyłam. Pragnę, by poukładał to, co się zrujnowało.

Chwała Panu!

Uczestniczka


 Drohiczyn, luty 2015

Bóg uwiódł moje serce. Doświadczył mnie Swoją miłością, której wielkość jest nie do opisania. Na tym kursie mogłam być razem z moim mężem, co było dla mnie wielkim darem od Boga. Uwierzyłam na nowo w Jego obietnicę i Słowo, które mi daje: Nie lękaj się, wierz tylko. Wierzę, że On może wszystko, że przemienia moje życie i buduje je na nowo. 

Beata, 31 lat  


 Drohiczyn, luty 2015

Doświadczyłem tego, że Jezus Chrystus jest moim Przyjacielem na dobre i na złe, że mnie nie opuszcza nawet wtedy, gdy jest ciężko. Mimo tego, że wiele razy źle mówiłem o moim Przyjacielu, to On cały czas był przy mnie i mnie nie opuścił.  Nie chcę Go zostawiać, pragnę cały czas trzymać Go za rękę i razem z Nim kroczyć przez życie, bo tylko wtedy jestem szczęśliwy, mam wolność i radość życia, tylko z Nim wygrywam. Bez pomocy Jezusa ja sam nic nie mogę. 

Paweł, 24 lata  


 Drohiczyn, luty 2015

 Nie byłem przekonany co do słuszności przyjazdu na ten kurs, a jednocześnie jechałem tu z dziwną lekkością i przyjemnością, pomimo wielu przeciwności. Nie byłem u spowiedzi dwa lata. Tu dostąpiłem tej łaski i zrzuciłem z siebie ogromy ciężar grzechów i wielkiej pustki, którą w sobie miałem. 

Piotrek, 33 lat  


 Drohiczyn, grudzień 2014

Nie byłem przekonany co do słuszności przyjazdu na ten kurs, a jednocześnie jechałem tu z dziwną lekkością i przyjemnością, pomimo wielu przeciwności. Nie byłem u spowiedzi dwa lata. Tu dostąpiłem tej łaski i zrzuciłem z siebie ogromy ciężar grzechów i wielkiej pustki, którą w sobie miałem.

Agata, 21 lat 


Drohiczyn, grudzień 2014

Zawsze miałam się za osobę silną i samowystarczalną. Teraz wiem, że w  życiu nie muszę walczyć sama. Doświadczyłam miłości Boga i wiem, że teraz życie stanie się prostsze. Kurs uświadomił moi, że jestem coś warta i jest Ktoś, kto nigdy we mnie nie zwątpił i ciągle chce żyć ze mną.

Anna, 19 lat 


 Drohiczyn, grudzień 2014

Moim życiem rządziły przepowiednie, które dotyczyły mojego powalania i osoby, z którą miałam założyć rodzinę. Pierwszym Słowem jakie otrzymałam od Pana było: „Tylko Ja znam plany, które mam względem was – wyrocznia Pana -  plany pomyślności, a nie nieszczęścia, aby spełnić wasze nadzieje na przyszłość” Jr 29, 11

Monika, 21 lat 


Sarnaki, styczeń 2015

Na kursie doświadczyłam Boga bardzo blisko. Zrozumiałam, ze modlitwa to nie tylko odmawianie koronki czy różańca – choć jest to bardzo ważne. Teraz dostrzegłam, że ja tylko mówię, a nie wsłuchuje się w głos Boga. Kiedy zaczęłam rozmawiać z Panem Bogiem, zrozumiałam, ze On zawsze jest ze mną i mnie wspiera, a przede wszystkim kocha mnie taką, jaka jestem.

Uczestniczka, 64 lata


Sarnaki, styczeń 2015

Najbardziej dotknęło mnie to, że ja nic nie muszę zrobić, żeby Bóg mnie zbawił. Moje czyny wypłyną z tego, że przyjmę Jego miłość i Go pokocham.

Irena, 47 lat


Sarnaki, styczeń 2015

Obecności Boga na kursie doświadczyłam w świadectwach głoszących. Bóg był widoczny w szczerym i radosnym przekazie tych młodych, wspaniałych ludzi, w ich uśmiechu, w uwielbieniu, szczerości i zaufaniu Duchowi Świętemu.

Krystyna, 68 lat


Siedlce, luty 2015

Duże wrażenie zrobiła na mnie niedzielna konferencja, podczas której doświadczyłam obecności Boga. Zaczęłam widzieć świat jaśniej, bez lęku słuchałam z zainteresowaniem treści, które słyszałam już w kościele wiele razy, ale nie docierały do mnie, bo miałam zamknięte serce. Dziękuję Bogu, że tyle czasu czekał za drzwiami mego serca i teraz wszedł do niego, choć było uchylone delikatnie. Dziękuję Maryi, że się za mną wstawiała i wstawia. Przyjechałam tu z wielkim lękiem i niepokojem, a odjeżdżam z sercem pełnym pokoju.


Siedlce, luty 2015

 Boga doświadczałem w różnych momentach kursu poprzez głoszone Słowo Boże, konferencje i śpiew. Moja wiara wzmocniła się. Wiem, że Jezus mnie tu przyprowadził, bo znów zacząłem się gubić w tym świecie. Zacząłem oddalać się od Niego. Bóg posłużył się kursem, by przypomnieć mi, że nie zapomniał o mnie. Bardzo bym chciał znaleźć wspólnotę i trwać w niej. Chcę rozwijać moją osobistą relację z Bogiem.


Siedlce, luty 2015

Doświadczyłam Boga poprzez ludzi, których spotkałam na kursie. Przychodząc tu wydawało mi się, że tylko ze mną jest coś nie tak. Niby wszystko w życiu mam jeśli chodzi o dobra materialne, a jednak towarzyszy mi jakieś uczucie pustki i smutku. Na kursie spotkałam ludzi, którzy mają podobne bądź jeszcze większe problemy ode mnie. Zrozumiałam, że muszę przewartościować moje życie, postawić Boga na pierwszym miejscu, a wtedy wszystko będzie na właściwym miejscu. Mocno przeżyłam modlitwę o wylanie Ducha Świętego. Napełnił mnie swoimi darami i namacalnie dał odczuć swoją obecność.


Dzięki kursowi uświadomiłam sobie, że sama nie mogę iść dalej. Pragnę, żeby to Pan był moim przewodnikiem, aby to właśnie On mnie prowadził. 

Marta, 23 lata


Przyjechałam na kurs bardzo przygaszona, wątpiąca, zrezygnowana. Pan Bóg na każdym etapie mówił do mnie: „Zaufaj córko”. Dał mi doświadczyć Jego Miłości. Zrozumiałam, że jestem Jego umiłowanym dzieckiem i jestem piękna. 

Asia, 27 lat


Zawsze uważałam, że jestem słaba, bardzo grzeszna i Bóg omija mnie, bo nie jestem godna, aby poznać Jego głos i moc. Bóg na tym kursie powiedział mi: „Ty jesteś moją świątynią!” Uświadomił mi, że powinnam się cieszyć, bo On mieszka we mnie. 

Joanna, 42 lata


Kurs był dla mnie zderzeniem z własnymi lękami, niemocą, niepewnością. Pokazał mi na nowo bezwarunkową Miłość Boga. Do domu wracam spokojniejsza. Bardzo tego potrzebowałam.

Aniela, 18 lat       


Przebaczyłam sobie i osobom, które mnie skrzywdziły. Jezus oczyścił moje serce. Przyjechałam na kurs z obrożą na szyi, która się zaciskała. Teraz jej nie ma. Pozostała tylko mała blizna, której Jezus dotyka każdego dnia, każdej godziny, minuty, sekundy, więc wierzę, że i ona zniknie… 

Kasia, 36 lat


wrzesień 2014

Przyjechałam tu z silnym kryzysem wiary, a wyjeżdżam umocniona i przeświadczona o miłości Boga, choć nie jestem jej w stanie wyrazić słowami…

Ola, 16 lat


 wrzesień 2014

Dziękuję Panu za ten dar kursu, podczas którego na nowo mogłam doświadczyć mocy Boga w Jego Duchu. Na nowo mogłam przemyśleć  nasze najprostsze, a zarazem najważniejsze prawdy wiary, uznać Jezusa Chrystusa, na nowo, za mojego Pana życia konsekrowanego, do którego zostałam powołana. To doświadczenie umocniło mnie i dało światło, że Duch Święty jest Ożywicielem, Pocieszycielem i Światłem w moim życiu – dzięki Niemu mogę najpierw sama doświadczyć łaski umocnienia oraz umacniać tych, których Jezus stawia na mojej drodze… 

s. Agata, 25 lat


 wrzesień 2014

Czas tego kursu był dla mnie doświadczeniem żywego Boga. Pokazał mi, jak ważne jest przypominanie sobie na nowo Dobrej Nowiny, doświadczanie żywej miłości Boga… 

s. Dorota, 25 lat


 wrzesień 2014

Połam mnie i skrusz – te słowa pieśni uświadomiły mi, że Bóg łamie blokady dla mojego dobra. Miałem się za człowieka dojrzałego, odpowiedzialnego, zdyscyplinowanego. Wydawało mi się, że jestem ukształtowany i potrafię sobie poradzić ze swoimi blokadami i uprzedzeniami. Okazało się to trudniejsze niż myślałem, ale Pan Bóg uświadomił mi, że to On  w jednej chwili może przełamać moją obawę przed odrzuceniem, wystarczy Mu tylko zaufać. 

Tomek, 46 lat


 wrzesień  2014

Podczas kursu doświadczyłam, że Bóg mnie kocha mnie osobiście – taką, jaka jestem… że mi pomaga, wspiera… i ta miłość jest bezinteresowna, tak po prostu… 

Uczestniczka, 19 lat


sierpień 2014 

Kasia 19 lat  


sierpień 2014 

 

Michał 22 lata